Mój artykulik pisany dla "odnowy" - a ponieważ ostał się w sieci(http://kariera.com.pl/?gm=1&wi=2987&st=1), a "odnowa" się zamyka, ja chciałbym by pozostał ku potomności hunowej strony:-)

Wszyscy mamy jakieś życzenia. Pragniemy lepszego życia, fajniejszej pracy, partnera lub lepszych z nim relacji, lepszego samochodu, egzotycznych wycieczek, większej sumy na koncie… Niektórym udaje się je spełniać, czasem nawet bez większego wysiłku, jakby wszystko spadało im z nieba. Ty też możesz dołączyć do tej grupy szczęściarzy. Warto wziąć udział w podróży, która nauczy nas spełniać swoje życzenia. Nie tylko dla wyniku, ale dlatego, że uczyni nas ludźmi szczęśliwymi nawet zanim osiągniemy konkretne wyniki. Przekonamy się, że jest w nas i życiu więcej sił, możliwości, potencjału niż kiedykolwiek sądziliśmy. Jak to się dzieje? To rzecz nie do opisania, jedyny sposób, by się tego nauczyć… to rzucić się na głęboką wodę i zacząć tego doświadczać.


KRAINA FANTAZJI
Zacznijmy od początku: od naszej zdolności fantazjowania, nieskrępowanej zabawy naszą wyobraźnią. Wiele systemów „realizacji życzeń” czy kreacji zdarzeń polega na tym, że trzeba myśleć tylko pozytywnie i snuć tylko takie wyobrażenia. Tymczasem Twój wewnętrzny świat, Twoja wyobraźnia to olbrzymie pole treningowe, obszar testowania doświadczeń i nie musisz realizować wszystkiego. A więc pozwól sobie na dzikie wyobrażenia, nawet niepoprawne politycznie (seks, przemoc), jeśli się pojawiają, i zacznij ukierunkowywać swoją wyobraźnię na to, co dla Ciebie istotne: I co dalej?; Co jest w tym fajnego?; Co mogłoby być jeszcze lepsze?; Co jest w tym ważne dla mnie? Teraz Twoje fantazje będą coraz pozytywniejsze, fantastyczniejsze, staną się trwałymi marzeniami, które będziesz przekuwał w plany i cele.
Twórcze fantazjowanie to wspaniała umiejętność i warto ją rozwijać jako nawyk – zastępując nim krytykę, wątpliwości czy zniechęcenie, a nawet zmęczenie. Gdy się na tych „negatywnościach” przyłapiesz, poświęć 3–5 minut na przekierowanie uwagi, a już po kilku dniach, tygodniu czy dwóch odkryjesz, że masz dużo więcej sił, motywacji, wewnętrznej pasji i zaczniesz działać.
Zamiast tkwić w ograniczeniach – uwolnij wyobraźnię.
Zamiast zmierzać ku zniechęceniu – zainspiruj się.
Zamiast krytykować świat i siebie – twórczo pobaw się doświadczeniem życia.



WARTOŚCI I KORZYŚCI
W ramach nieskrępowanego fantazjowania i obserwowania możesz dostrzec, że niektóre motywy pojawiają się częściej, stają się sygnałem, co naprawdę jest dla Ciebie ważne, niosą ze sobą istotne wartości: wolność, miłość, władzę, mądrość, zaufanie, szacunek, przyjemność itp. Zacznij ukierunkowywać swoją wyobraźnię na ich realizację: W jakich sytuacjach w codziennym życiu mógłbym tego doświadczać? Znajdź co najmniej trzy nowe sposoby, nowe sytuacje za każdym razem, gdy skupiasz się na tej idei. Co przyjemnego byłoby w takim działaniu? Znajdź trzy pozytywne odczucia czy korzyści z tego płynące. Dzięki temu wyposażasz swoje życzenia w czynnik motywujący, zaczynasz ukierunkowywać swoją świadomość i podświadomość na działanie. A więc szukaj odpowiedzi na pytanie: Co mogę zrobić już teraz, by żyć zgodnie ze swoimi wartościami?



DUŻY OBRAZ, CZYLI CEL
Gdy rozpoznałeś już wartości, które Tobą kierują i masz pojęcie w jakich doświadczeniach mógłbyś je realizować, pora na stworzenie „dużego obrazu” CELU wytyczającego kierunek, w którym chcesz się poruszać: A gdyby tak stał się cud i moje życie zaczęłoby wyglądać tak, jak chciałbym, to jakie by było? Co robiłbym w pracy, w rodzinie, jakie uprawiałbym hobby? Zacznij wypełniać ten obraz taką ilością szczegółów, jaka w danym momencie jest dla Ciebie osiągalna, wykrocz poza ograniczenia, problemy, używając mocy fantazji. Szukaj motywacji: Co by było w tym fajnego? Które moje wartości by to realizowało?


Poszerzaj możliwości swojej fantazji:
1. Jak plastyczniej możesz wyobrazić sobie swój cel? Jakie wyobrażenie byłoby jeszcze bardziej emocjonujące? Co byłoby jeszcze bardziej poruszające? Co jeszcze bardziej inspirujące?
2. Gdy oglądasz film, książkę, rozmawiasz o czymś inspirującym ze znajomymi: A co by było, gdyby to było naprawdę? Jak ja bym to przeżywał?
3. Wybierz mało inspirujący obiekt z otoczenia: Jaką ekscytującą przygodę można z nim wymyśleć?


ZA BUFOREM BEZPIECZEŃSTWA
Co mogę zrobić już teraz – to kolejne pytanie warte zadania, gdy Twoja wizja życzenia zaczyna być kompletna i motywująca. Ale razem z tym pytaniem pojawiają się kolejne: Czy zrobię to już teraz? Czy jestem do tego zdolny? Jakie będą tego skutki? Jakie konsekwencje? Możesz zauważyć, że odpowiedzi da się podzielić na trzy kategorie:
1. Zadania małe, obarczone niewielkim ryzykiem, które możesz robić już teraz. Nawet chętnie się tego podejmiesz, bo jesteś zmotywowany. To Twoja „strefa działania”. Po prostu zrób to! Dzięki temu zaczniesz budować obraz siebie jako osoby żyjącej zgodnie ze swoimi wartościami, aktywnej, osiągającej swoje cele, realizującej plany. A to są podwaliny postawy człowieka sukcesu.
2. Zadania średnie. To obszar buforowy, „strefa bezpieczeństwa”. Przyjmujesz wobec tych zadań postawę TAK, ALE... Warto by było, ale brak Ci motywacji. To byłoby fajne, ale nie możesz sobie na to pozwolić. A co, jeśli nie? Ta strefa to obszar Twoich testów i zmagań – poszerzaniem go zajmiemy się za moment.
3. Rzeczy niemożliwe, co do których wydaje Ci się, że masz za mało wiedzy, umiejętności, możliwości, a więc kwestie leżące poza Twoim zasięgiem. Tymczasem potraktuj to jako punkt wyjściowy do dalszych fantazji.



DWIE DROGI
W ramach różnych metod osiągania i realizacji celów (życzeń) można się spotkać z dwoma zasadniczymi podejściami. Jedno to „droga działania”, która kultywuje aktywność i budowanie na bazie tego „drogi człowieka sukcesu”. Drugie jest nastawione na uzyskiwanie wsparcia od siebie czy nawet wszechświata. Ten drugi sposób to magiczne użytkowanie „kreatywnej mocy umysłu”, podświadomości nadświadomości, czynnika X, jakkolwiek by to nazwać, to „droga zaufania” – określmy tak, by nie nadużywać słowa wiara.
Te drogi są ze sobą powiązane: działanie jest niemożliwe bez zaufania, że przyniesie ono pozytywne skutki. Zaufanie, że świat przynosi okazje do działania, skłania do podejmowania działań, gdy nadarza się okazja. Gdziekolwiek i kiedykolwiek słyszysz o ludziach sukcesu, ludziach, którym udaje się realizować swoje marzenia, możesz spostrzec, że łączą oni te dwie drogi. Pora do nich dołączyć.



DROGA DZIAŁANIA
Zawsze jest coś, co możesz zrobić. Tak po prostu, napisać CV, plan działania, spisać listę celów, iść do szefa po podwyżkę, omówić sprawę ze znajomymi, umówić się... Mniejsze i większe zadania i czynności, które leżą w obrębie tego, co wykonalne. Jeśli Twoja wielka wizja, wielki cel, wielkie życzenie jest już wystarczająco motywujące, zajmij się wzmacnianiem związku pomiędzy nim tymi drobnymi czynnościami, pofantazjuj: W jaki sposób te drobne czynności przybliżają mnie do mojego celu? Baw się odpowiedziami, nawet tymi najmniej prawdopodobnymi.
Poszerzaj nieustannie swoje pole działania:
1. Które z podejmowanych działań prowadzą Cię tam, gdzie chcesz? Staraj się podejmować ich więcej. Gdzie możesz spotkać ludzi, którzy Ci pomogą? Jakie sytuacje mogą Cię zainspirować?
2. Które z umiejętności są użyteczne w tym, co już robisz? A jak je jeszcze bardziej wzmocnić? Jakie umiejętności są Ci potrzebne do kolejnego kroku? Gdzie możesz je zdobyć?
3. W jaki sposób możesz zadbać o siebie, by mieć siły na to, co chcesz? Co pomoże Ci wprawić się w odpowiedni do działania nastrój?
4. Jakie Twoje dotychczasowe działania zakończyły się sukcesem? Poprzez jakie działania możesz już teraz wzmacniać przekonanie, że Twoje życzenia się spełniają?
5. Przez jakie działania możesz wzmocnić wizerunek siebie jako „człowieka sukcesu”?



ALE JEST WAŻNE
Przeanalizuj swoje ALE wywołujące zwątpienie czy odkładanie działania, pofantazjuj na temat tego, czego się niezmiennie trzymasz. Jaka pozytywna intencja, wartość za nią się kryje? Pragnienie bezpieczeństwa? Stabilności? Jakie nowe działania mogłyby wzmocnić doświadczenie tego? Jak mógłbyś realizować to, co chcesz i jednocześnie tę intencję? W jaki sposób mógłbyś włączyć do swoich celów wartości kryjące się za oporem?
Na początku spisz te ALE... i znajdź do nich co najmniej trzy pasujące kontrargumenty. Rozwiń fantazje wokół tych kontrargumentów. Dzięki temu systematycznie Twoja sfera działania będzie się poszerzać. Nie wiem, ile czasu Ci to zajmie, ale wiem jedno – działając i jednocześnie szanując swój opór z czasem będziesz musiał zmodyfikować swój CEL, powiększyć go, rozwinąć tę wizję, bo będzie zbyt łatwa, zbyt blisko i zbyt mała, by mogła Cię inspirować.
Czasem możesz zauważyć, że pozytywne i przyjemne „twórcze fantazje” w obszarze powiązanym ze strefą buforową wywołują w Tobie napięcie, coś odwraca Twoją uwagę, wybija Cię z koncentracji. Zwerbalizuj tę reakcję: To tak, jak gdybym nie miał prawa do X; Nie mogę sobie pozwolić na Y; Nie mogę Z i zamień na przeciwną, jednoznacznie pozytywną: Mam prawo być szczęśliwy; Mogę sobie pozwolić na zabawę; Mogę czuć się swobodnie. Zastosuj poniższy proces, nazwijmy go roboczo procesem zmiany przekonań:
1. Z powagą i entuzjazmem wypowiedz swoje stwierdzenie:
Mogę być szczęśliwy.
2. Zaobserwuj, jakie odczucie, myśl czy wizję to wywołuje. Czyli reakcję zarówno swojego ciała, jak i psychiki i zmień ją:
Jeśli czujesz w którymś miejscu swojego ciała napięcie – rozluźnij to miejsce.
Jeśli słyszysz wewnętrzny głos sprzeciwu (nie, nie możesz) – odpowiedz mu (a właśnie, że tak itp.).
Jeśli pojawia się jakaś nieprzyjemna wizja – przekształć ją w przyjemną fantazję.
3. Powtarzaj zadania 1 i 2, aż uzyskasz jednostronną pozytywną reakcję. 2–3 powtórzenia zazwyczaj wystarczają.



DROGA ZAUFANIA – CZYNNIK X
Pora zająć się osiąganiem niemożliwego i sferą leżącą dla Ciebie w obszarze niemożliwości. Tysiące ludzi na całym świecie doświadczyło, że czasem niemożliwe w cudowny i magiczny sposób staje się MOŻLIWE. Dlaczego nie dołączyć do tej grupki szczęśliwców? A może okaże się, że to działa? Czy Twoje ŻYCZENIE jest warte odrobiny zmiany nastawienia? Jeśli nie, wróć do początku tej drogi i zabawy z fantazjowaniem. Jeśli zaś odważysz się już teraz podjąć się pewnego eksperymentu, zapraszam Cię do podjęcia fascynującej przygody, kolejnej fantazji:
A co by było, gdyby w świecie działał czynnik X, mający nieograniczone możliwości, pomagający Ci na wszelkie sposoby, podsuwający słuszne rozwiązania i inspirujące okazje?
Ile czasu mógłbyś poświęcić na wypróbowanie tego założenia? Trzy miesiące, pół roku, rok?
Zauważ, że to w niczym nie przeszkadza. A zdradzę Ci sekret przewijający się w tej idei, zanim podejmiesz wyzwanie:
Twoje zaufanie stanowi kanał, dzięki któremu ta siła może działać, realizując Twoje cele, spełniając Twoje życzenia, jeśli je wyrazisz.
A zaufanie w rezultaty Twoich działań jest podstawą do ich podjęcia. Zatem nic nie tracisz, a wiele możesz zyskać. Pofantazjuj na temat działania i obecności tej siły, jak zmieniłyby się Twoje cele, gdybyś miał takiego potężnego sprzymierzeńca w ich realizacji? Zauważ, że fantazje na temat gier losowych i wygranych to początek. Obecność tej idei sprawia, że pytanie CO staje się ważniejsze niż JAK. Odpowiedź JAK tego dokonać po części leży w domenie tejże siły. To, czy nazywasz tę siłę i lokujesz to w kwestiach wiary (Bóg, wyższe ja, moc umysłu, siła podświadomości czy nieświadomego umysłu) czy przekonań dotyczących rzeczywistości (prawa sukcesu, przyciągania, telepatii, placebo, efekt oczekiwań)... nie ma najmniejszego znaczenia. To jest tylko pytanie, na ile chcesz obdarzyć zaufaniem swoje działania. Czy przypadkiem wizja świata, w której warto zachowywać entuzjazm, pasję, aktywność, nie jest warta rozwijania dla zwiększania motywacji i skuteczności własnych działań? Puść wodze fantazji i sprawdź, gdzie Cię to zaprowadzi. A potem zawrzyj ze sobą umowę:
Przez rok będę działał, jak gdyby wszystkie moje sukcesy były wyrazem mojej współpracy z tą siłą i moich rosnących kompetencji. Będę się przygotowywał, jakby za moment miały pojawić się niezwykłe okazje – jeśli tak będzie, skorzystam z nich traktując je jako wyraz tej siły, a wszystkie przeciwności będą dla mnie dziełem przypadku, chwilowego błędu w oprogramowaniu rzeczywistości lub zwykłą chwilową iluzją.
To zresztą motyw przewijający się we wszystkich badaniach nad ludźmi sukcesu – powodzenie, pozytywne zbiegi okoliczności traktują oni naturalnie jako wyraz siebie, swoich umiejętności, ciesząc się nimi i jednocześnie minimalizują znaczenie przeciwności i trudności. Może warto podjąć się tego eksperymentu tylko dlatego, by nauczyć się tej postawy?
Rok to za mało? To daj sobie na to dwa, trzy lata albo i 10 lat. Na takiej umowie ze sobą na pewno nie stracisz.



RESTAURACYJNY MODEL WSZECHŚWIATA
W idei czynnika X kryje się kilka założeń. Pierwsze i najważniejsze to to, że jesteśmy w stanie skomunikować się z tą siłą, używając intencji, wyobraźni i skupienia uwagi, i jest to dla nas naturalne. Tu równie dobre jest wyobrażenie, że obok nas stoi przyjazna postać i wypowiedzenie swoich życzeń (więcej tego, co chcesz, zamiast mówienia czego nie chcesz: Chcę być szczęśliwy; Chcę zarobić dodatkowo 10 000 zł; Chcę spotkać osobę, z którą będzie mi się dobrze żyło). Możesz też wyobrazić sobie, że Twoje życzenie jest zamknięte w baloniku unoszącym się do góry, czy że wypisujesz je na ekranie superkomputera lub wysyłasz sms.
Drugie to to, że niezależnie od okoliczności czynnik X dostarcza najbliższego możliwego surogatu Twojego życzenia. I zawsze masz wybór, czy z niego skorzystasz, czy czekasz na coś lepszego (oczywiście działając na rzecz osiągnięcia tego lepszego!).Trzecie to spostrzeżenie, że najczęściej czynnik X działa za pośrednictwem innych ludzi wokół nas, bo jeśli jest – to oni też mają z nim kontakt. Stąd też częścią rozwoju zaufania do czynnika X jest rozwijanie zaufania do ludzi i dzielenie się z nimi swoimi marzeniami, dbanie o dobrą, konstruktywną komunikację.
Czyli jesteśmy w restauracji, w której za pośrednictwem wyobraźni składamy zamówienie, a świat i ludzie są kelnerami i do nas należy dbanie o nastrój przy tej uczcie. To danie składa się z wielu posiłków, czasem kelner nie przynosi tego, co chcemy. Walutą w tej restauracji jest zaufanie.

Prosty proces wzmacniania pozytywnych relacji (lub ich uzdrawiania) z użyciem czynnika X to krótsza lub dłuższa wizualizacja
1. W wyobraźni tworzysz sobie scenę (symbol czegoś publicznego) i zapraszasz na nią wszystkich ludzi, jakich znasz.
2. Po kolei każdej z tych postaci zadajesz pytanie:
Czy w pełni chcesz wspierać moje szczęście i pomyślność na wszystkich poziomach? (taką sugestię powtarzasz wielokrotnie).
Jeśli tak, ofiarowujesz tej osobie kwiat/owoc i pozwalasz jej zejść ze sceny.
Jeśli nie, prosisz czynnik X (jakkolwiek zdecydowałeś się to nazywać) o uzdrowienie tej sprawy, relacji z tą osobą… pozwalasz przez moment sobie na tworzenie odczucia tego uzdrowienia… (tu można użyć dowolnej symboliki, ale najczęściej nawet nie trzeba: dzieje się samo) i ponawiasz pytanie, aż uzyskasz odpowiedź twierdzącą.
3. Kontynuujesz wizualizację, aż wszystkie osoby zejdą ze sceny.



DZIĘKUJĘ, JESTEM WDZIĘCZNY
W idei czynnika X kryje się jeszcze jedno założenie – potrzeba nieustannego wzmacniania swojej „drogi zaufania”, jako że z samego założenia zaufanie jest składnikiem uruchamiającym działanie tej siły. Jednym z szybszych i łatwiejszych sposobów jest zauważanie tego, co dobre, piękne i harmonijne, a już istnieje w naszym życiu (Super, że mam pracę; O, jaki cudowny kwiatek; Jak wspaniale, że jutro mogę spotkać Y i miło porozmawiać), docenienie tego i proste podsumowanie: Dziękuję, jestem wdzięczny.
Jeśli nie jesteś zadowolony z tego, co masz, to przecież realizujesz umowę. A więc oznacza to tylko tyle, że to przejściowe. Możesz zatem skupić się na sprawach ważniejszych, np. uruchomieniu swojego wewnętrznego sprzymierzeńca.



DWIE STRONY MEDALU
Przy życzeniach mamy dwie strony. Jedna to zabawa wyobraźnią w celu zainspirowania się, pobudzenia motywacji i zdecydowania o tym, co naprawdę ważne. Tu rozdzielasz to, co możesz zrobić od tego, co niemożliwe, starając się poszerzyć swoje możliwości działania.
Po drugiej stronie wykorzystujesz wyobraźnię do zbudowania przekonania, że „niemożliwe jest możliwe”. Używasz jej, by wzmocnić zaufanie do ludzi, świata, czynnika X, jednocześnie zachowując czujność i, jak najlepiej potrafisz, wykorzystując nadarzające się okazje.
Nie wiem, czy mi uwierzysz, ale najczęściej te dwie strony stanowią jeden medal. Sprawdź. Poszukaj informacji o osobach, które osiągnęły coś, co pragniesz osiągnąć.
Może też zwróciłeś uwagę na to, że wspólną składową obu stron jest ograniczanie krytycyzmu, wątpliwości, strachu (coś pójdzie nie tak) i gniewu (że nie układa się tak, jak chcielibyśmy), a zastępowanie inspiracją, zabawą, wyobraźnią, określaniem swoich celów i zdecydowanym działaniem. To trafne spostrzeżenie, o to chodzi. To aksjomat, a jeśli go przyjmiesz i będziesz działał z założeniem uda mi się, działając jak gdyby kolejny raz miał być jeszcze łatwiejszy i przyjemniejszy… uda Ci się. Zauważ, że to kwestia przypominania sobie o tej postawie, jeszcze zanim pojawią się przeszkody, w trakcie lub po. To nawyk, który ćwiczysz, aż stanie się naturalną częścią Ciebie, człowieka sukcesu.
I już nie jest ważne, czy wtedy powiesz: Życzenia się spełniają czy Nie mam życzeń, mam plany i je realizuję. Ważne, że od samego początku będziesz spełnionym, szczęśliwym człowiekiem.
Bądź spełnionym człowiekiem
1. Przez 5 minut snuj ekscytujące fantazje, pozwalając, by stopniowo przekształciły się w konkretne życzenia. Jeśli już skonstruowałeś swój CEL, poświęć chwilę na jego kontemplację. W tym procesie liczy się to, by wizja była tak inspirująca, by natychmiast wprowadziła Cię w stan dobrego samopoczucia, pewności siebie, poczucia możliwości. To przecież Twoja fantazja! Jeśli pojawiają się jakieś napięcia, użyj procesu zmiany przekonań.
2. Wystarczy Ci 5 minut, by zdecydować, co masz do zrobienia SAM, a następnie zaplanować konkretne działania, korzystając z dobrego stanu wewnętrznego. Wyznacz swoją drogę działania.
3. Przez 5 minut rozważaj, co chcesz, by ludzie zrobili dla Ciebie, jakich sytuacji pragniesz doświadczać. Wyznacz działania czynnikowi X, tak jakbyś wyznaczał zadania przyjacielowi. Wyraź je na głos lub w myślach, użyj wyobraźni i gestu – w jakikolwiek sposób, który Tobie wydaje się właściwy i potęguje zaufanie.
4. Przez 5 minut wzmacniaj pozytywne relacje i je uzdrawiaj.
5. 5 minut poświęć, by podziękować za to, co dobre w Twoim życiu i życiu innych ludzi. Skup się na pięknym otoczeniu, pozytywnych sytuacjach. Błogosław wszystko, co reprezentuje Twoje cele i życzenia.

ALOHA!

Piotr Jaczewski

szkolahuny.pl

Comments:

You must be logged in to leave a reply. Login »